środa, 7 sierpnia 2013

24. Boisz się mojej bliskości

       Dwa szybkie oddechy. Dwa serca bijące całkiem innym rytmem. Spojrzenia, które nigdy nie powinny się spotkać. Tajemnica, która znamy tylko my. Nikt nie pozna tego co kryją dwie obce dusze. Jak ziemia i niebo. Jak woda i ogień. Tysiące iskier. Mogliśmy podpalić świat. Od jednej iskry przecież wszystko zaczyna płonąc. Nie zostałoby nic. Tylko po co? Przecież nie warto spalać mostów. Każdy ma jakąś historię. Każdy czuje czasami smutek i radość. Każdy doświadczył tak ludzkich uczuć. Nikt jednak nas nie nauczył jak powinniśmy żyć. Nie pokazał nam czy miłość zawsze jest tym właściwym uczuciem. Miłość dla wielu to stan szczęścia. Co jeśli dla mnie jest bezsensownym uczuciem, które zaśmieca moja głowę. Kłamstwo za kłamstwem. Tysiąc myśli pojawiających się w mojej głowie. Bałagan, którego nie da się tak po prostu posprzątać.
Siedziałam w samochodzie i czekałam aż Pan Styles łaskawie wsiądzie. Zrobił to po chwili.
-Zachowujesz się jak obrażona księżniczka.
 -Ja wybacz. Nie mogę tutaj tupać nogą!- Nic nie odpowiedział po prostu odpalił silnik i jechał przed siebie.
-Gdzie jedziemy?- zapytałam nudząc się.
-Nie wiem jeszcze- myślałam, ze się przesłyszałam.
-O czym ty do cholery mówisz? To gdzie jest mój ojciec ma zadzwonić czy jak?
-On nawet nie wie, ze tutaj jesteś.- Prawie dostałam ataku paniki. Chciałam uciec, a serce zaczęło bić szybciej.
-Pojebało Cię?- tylko te słowa przyszły mi do głowy. Wyrażał więcej niż chciałabym powiedzieć.
-Spokojnie. Przecież nie jestem zabójcą ani gwałcicielem. - Harry wydawał się być ta cała sytuacja bardzo rozbawiony. A ja zastanawiałam się czy ucieczka z jadącego samochodu albo uderzenie Hazzy w ta jego pusta głowę nie spowoduje wypadku.
- Zatrzymaj się!
-Nie mam zamiaru. - Nadal mówił tym swoim spokojnym głosem.
-Jeśli ty się nie zatrzymasz to ja wysiądę.
-Jak chcesz to zrobić? Zabiłabyś się.
-Już raz prawie mi się udało, może warto spróbować jeszcze raz. - Harry zacisną mocniej pieści na kierownicy.
Harry zjechał na pobocze i zatrzymał samochód. Ta chwila wystarczyła żebym odpięła pasy i wysiadła z samochodu jednak drzwi były zablokowane.
Spojrzałam na chłopaka. Cały czas siedział z zaciśniętymi dłońmi na kierownicy.
-Nigdy więcej tego nie rób. - powiedział stanowczo. Pomimo tego, ze nie powiedział co dokładnie mam nie robić ja doskonale wiedziałam. Jego głos, który powodował u mnie dreszcze.
-Myślisz, ze moim marzeniem było zabicie się? Myślisz, że ja to do cholery zaplanowałam? Żeby zrobić Ci na złość? Jesteś taki zapatrzony w siebie, że nie potrafisz dostrzec nic więcej. Liczysz się tylko ty i Twoje chore pragnienia!- Miałam dość. Właśnie teraz potrzebowałam to wszystko z siebie wyrzucić.
-Jesteś zwykła świnią. Mam nadzieje, ze będziesz ze sobą szczęśliwy. Pieprzony Narcyz...- Nie dane mi było dokończyć. Harry złapał moja twarz dłonią w taki sposób, ze kciukiem zakrył mi usta.
Jego twarz znalazła się bardzo blisko mojej. Poczułam strach i miałam wrażenie, ze przestałam oddychać. Czułam jego oddech na moich ustach.
-Myślisz, że ja do cholery planowałem, ze się w Tobie zakocham? Mówisz, ze jestem egoistą. Ty największa egoistka jaka znam. Wiesz od kogo się tego wszystkiego nauczyłem? Od Ciebie. Bawiłaś się zawsze uczuciami. - Złość płynęła każda moja żyłą. Próbowałam wyrwać się z jego uścisku. Byłam jednak bezradna. Harry złapał mnie za nadgarstki.
-Nie Emily! Ja już mam dosyć tej zabawy. Nie gram dłużej według Twoich zasad. Mam swoje i albo się ich nauczysz albo przegrasz. - Przejechał kciukiem po moich ustach a moje ciało wariowało. Samowolnie rozchyliłam wargi. Nie potrafiłam odnaleźć się pośród tych wszystkich słów chłopaka. Zgubiłam własne myśli. Zmienił się. Nie był już tym zadym chłopcem. Może był mężczyzną.
-Nawet jeśli nie możesz tego zaakceptować. To jest moje uczucie nie obchodzi mnie Twoje. Wiesz dlaczego? Bo jestem pieprzonym egoista który cholernie Cię kocha!- Zabrał dłoń.
-Jeśli chcesz wysiadaj. - Pokręciłam przecząco głową. Harry odpalił silnik i jechał przed siebie.
-Mam nadzieje, ze złamie twoje cholerne serduszko na milion kawałków. Chce patrzeć jak się rozpadasz kawałek po kawałku. - Uśmiechał się co powodowało, ze czułam jeszcze większy gniew.
-Gdzie jedziemy?
-Skoro mam być porywaczem to raczej się nie dowiesz.
-Cudownie. - Kolejny raz się uśmiechną.
Jechaliśmy nie dłużej niż dziesięć minut. Harry zatrzymał samochód przy McDonaldzie.
-Serio?
-Jestem głodny. Idziesz czy zostajesz?
Wysiadłam z samochodu krzyżując ręce. Nadal nie wiem jak to się stało, ze siedziałam przy stoliku z Harrym. Siedziałam tam i jadłam frytki.
-Tamta dziewczyna zaraz Cię przeleci wzrokiem. - Wskazałam na brunetkę siedzącą razem z koleżankami.

 Gapiła się na Hazze.
-Przynajmniej ładna jest? - zapytał chłopak gryząc hamburgera.
-Nie. Wygląda jak starsza wersja Naomi Black.
- Czyli ma duże cycki. - Przewróciłam tylko oczami. Popatrzyłam na nieznajoma dziewczynę. Ta tylko spiorunowała mnie wzrokiem. Pewnie już kilka razy zginęłam w jej myślach.
-Długo jeszcze masz zamiar to jeść? Ta kretynka zaraz mnie pobije.
-To dziwne nie leci na Ciebie? - Zapytał Harry z tym swoim głupim uśmieszkiem. 
  Zobaczyłam to w jego oczach coś co już kiedyś widziałam. Poczułam się jak idiotka.
-To jest ten Twój plan?- Zaczęłam się śmiać.
-Jaki plan?
-Udajesz głupiego czy jak? Myślisz, ze jak spędzimy razem ten dzień to ja wybaczę Ci. Zakumulujemy się czy co? Jesteś taki żałosny.
- Tak bardzo się mylisz. - powiedział chłopak oszukując chyba sam siebie.
-Jeśli dalej chcesz udawać ta szopkę to lepiej zawieź mnie do domu ponieważ nie mam zamiaru dłużej się w to bawić.
-Jak chcesz. - Harry wstał. Wyrzucił resztki po naszych zamówieniach.
Kolejny raz siedziałam w tym cholernym samochodzie. Miałam nadzieje, ze do domu dotrę jak najszybciej. Miałam ta nieprzyjemność mieszkać w tym mieście już jakiś czas a nadal nie wiedziałam gdzie jestem.
-Stałaś się strasznie zdzirowata. - Powiedział zatrzymując się na pierwszych światłach.
-Ja?
-Chyba nie ja. -Gdybym tylko mogła już dawno bym go uderzyła. Było to jednak niebezpieczne ponieważ chłopak prowadził.
-Jaka mam być? Udawać, że świetnie się bawiłam?
-Mogłabyś.
-Miałam inne plany.
-Z Zaynem.
-Nie Twoja sprawa.
-Nawet nic do niego nie czujesz.
-Skąd ty możesz wiedzieć co ja czuje? Jesteś moim pieprzonym psychiatrą?
Harry zatrzymał samochód przed moim domem. Jak najszybciej wysiadłam z samochodu. Kilka głębokich oddechów.
Zamknęłam oczy chcąc pozbierać myśli. Kiedy je otworzyłam stal przede mną Harry. Kolejny raz w niebezpiecznie bliskiej odległości.
-Boisz się. - nie odpowiedziałam patrzyłam się tylko w jego rozbawione oczy. - Boisz się mojej bliskości. - moje chciało chyba zaczęło drżeć.
-Boisz się, że Cię dotknę i będziesz chciała jeszcze więcej. Boisz się, ze zrobię tak.- Harry dotkną dłonią mojego policzka a ja traciłam kontrolę. Szybki dreszcz przeszedł po moimi ciele.
-Chcesz więcej? - Nie mogłam wydobyć z siebie słowa. Krzyczałam sama do siebie w myślach.
 Harry przysuną się jeszcze bliżej.
Zrób coś. Rusz się! Krzyczałam sama do siebie.
-Jeden jeden!- Krzyknęłam i odepchnęłam chłopaka. Jak najszybciej uciekłam do domu. Ostatni raz spojrzałam za siebie i zobaczyłam Hazze, który szeroko się uśmiecha.

Wiedziałam, ze przegrałam tą rundę ale to był dopiero początek. Nie dam tak łatwo się pokonać. 

 ~~~~ 
Jestescie cudowni! Dziekuje Wam za kazdy komentarz! Za kazdy wywołany u mnie usmiech! 

Edytuj!
Robię porządki w polecanych i jesli chcecie sie tam znaleźć to wysyłajcie swoje zgłoszenia na aska [linki pod nagłówkiem]. Wybiorę kilka kilkanaście blogów. Zostawiacie bardzo dużo linków i nie zawsze mogę to ogarnąć teraz będę miała taką okazję! Postaram się każdy przeczytać i skomentować. Tylko zostawcie linki na asku.Tutaj nie potrzebuje spamu.  Pozdrawiam ♥

38 komentarzy:

  1. świetny! jak wszystkie przecież..
    przepraszam za brak komentarzy z mojej strony pod ostatnimi rozdziałami, ale jakoś nie chciało mi się pisać. Oczywiście czytałam, i wszystkie są boskie.
    Harry.. ojojoj.. nie wiem jak skomentować, bo wszystko jest piękne.
    czekam na next <3
    pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. No genialne. Uwielbiam twoje opowiadanie. Jak zwykle czekam na nexta.
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  3. SUPER!!! Każdy rozdział jest coraz lepszy. Uwielbiam twoje opowiadanie. Jest u mnie na pierwszym miejscu. Nie mogę doczekać się następnego;)A właśnie kiedy się pojawi??? Pozdrawiam buźki ilovemusic

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy dasz następną część ? Kiedy kiedy kiedy ? Już się nie mogę doczekać na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyno uwielbiam cie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uhuhu ale się dzieje :o
    Cudowny rozdział, warto było czekać :D
    Uwielbiam charakter Emily jest taka nieprzewidywalna w niektórych momentach a Harry co raz bardziej mnie zaskakuje. Jestem ciekawa co z tego wszystkiego wyniknie. Życzę dużo weny ! <3

    http://lili-buntowniczka-1d-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na następny bo ten jak zwykle jest genialny. Zapraszam na mojego http://we-will-always-be-together-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. OmG dfghjfdfghj *.*
    K o O o C H a M *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej. Super rozdział.
    Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam, że dodałaś nowy rozdział. Normalnie banan od ucha, do ucha :D
    Wiedziałam, że ten tekst ze spotkaniem z tatusiem, to kłamstwo. Podstępny jest Harry.
    A, ta scena końcowa genialna. Widać, że nadal coś do siebie czują i to nie byle co. Kochają się po prostu i tyle. Tylko czemu nie chcą się do tego przyznać? Przecież to i jednemu i drugiemu nie jest łatwo. Nawzajem sprawiają sobie ból. A czasem nawet sami go sobie robią, normalnie sadyści ;)
    Myślałam, że dojdzie do jakiegoś pocałunku, albo coś, a tu jednak nie. Ale może i dobrze.
    Podoba mi się ta ich cała gra. Wydaje mi się, że chodzi w niej o to, kto pierwszy pęknie, kto nie wytrzyma. Kto ulegnie. Ciekawe kto wygra :)
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału. Aaaaa, jejciu, ale mi zrobiłaś radochę tym rozdziałem. Buzia mi się cały czas cieszy. Życzę Ci duużo weny i mam nadzieję, że za niedługo będę mogła przeczytać dalszy ciąg. Ściskam, Maarit :*

    PS. U mnie pojawiły się nowe rozdziały. Jak będziesz miała ochotę, to zapraszam :)
    love-of-accident.blogspot.com

    PS 2. Podoba mi się ten obrazek na dole. Widzę, że zmieniłaś, bo był inny. Sama robiłaś? Bo jeżeli tak, to wyszedł Ci czadowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jezuu , kocham styl twojego pisania . Jestes wieekla .!!
    I mam nadzieje ze Em bedzie z Harrym :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie piszesz .

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzisiaj przeczytałam cały Twój blog <3
    Chcę więcej ^^
    Obserwuję i czekam na kolejny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  13. od razu uśmiech zagościł na mojej twarzy, gdy zobaczyłam nowy rozdział! (: oczywiście, jak zawsze genialnie (:

    OdpowiedzUsuń
  14. vbv hrw b3uib unvjnvju4 uwielbiam twojego bloga, uwielbima te sprzeczki nie umiem tego opisac po prostu czekam na kolejny x

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział fajny. Tylko trochę błędów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem wiem. Bardzo przepraszam. Zawsze piszę bardzo późno i z moim wzrokiem tez nie za dobrze. Nie wyłapuje wszystkich błędów. Nie jestem tez wybitną polonistka. Jeśli ktoś chce może się zając betowaniem rozdziałów. Ja postaram się robic ich jak najmniej. Jeszcze raz przepraszam ♥

      Usuń
  16. super. czekam na next :**

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozdział jest cudowny ! ;** Proszę Cię, kolejny dodaj jak najszybciej. Już się nie mogę doczekać. Uwielbiam Twoje opowiadanie i codziennie tutaj wchodzę, żeby zobaczyć, czy jest już nowy rozdział. <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Boże, uwielbiam Cię <3 To jest naprawdę świetne! <3 Końcówka to totalnie wyrąbista *-* Jestem cholernie zadowolona, gdyż Hazza się rozkręca xD Haha <33 Mam nadzieję, że koniec końców to Em i tak będzie z Harrym xD Albo nie! Takie coś: Emily jest z Zaynem, ale go nie kocha. Ona kocha Harry'ego. Malik dopiero potem to zauważa i mówi że chce jej szczęścia i że widzi, iż ona jest zakochana w Harrym. No i on daje jej 'wolność' i mówi, żeby do niego biegła. Ona biegnie do Stylesa na np. lotnisko, bo on wylatuje z kraju*-* Haha xD Dobre na epilog xD Taki sweet end xD Haha <33 Ale to tylko takie dream'y xD

    Czekam na NN ;* Weenyyy <3333333333333

    OdpowiedzUsuń
  19. Zostałaś nominowana do "The Versatile Blogger". Więcej informacji na moim blogu http://remember-the-white-rose.blogspot.com/ Gratuluję. :) .xx

    OdpowiedzUsuń
  20. super ! Wszystkie częsci są wspaniałe czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  21. Po tym rozdziale serduszko moje tobie oddane :D
    Kiedy nowy rozdział ?
    A jak masz chwilę zobacz prolog:
    http://angels-demons-heaven-hell.blogspot.com/2013/08/prologue.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny rozdział, ciekawi mnie co dalej będzie z Harrym. Czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zAJEBISTEEEEEEEE KOCHAM CIEEE !!! UWIELBIAM CIEEE !!
    ZJEM CIEEE ALE NAJBARDZIEJ TO CIE KOCHAM ZA TO OPOWIADANIE <333

    OdpowiedzUsuń
  24. Najlepsze opowiadanie jakie czytałam a uwierz mi czytam ich ze 100 na dzień :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Pisz dalej bo bardzo ciekawe i kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Czasem jak czytam twoje opowiadanie, łzy napływają mi do oczu, czasem uśmiecham się do ekranu, a nie kiedy po prostu się zachwycam nad twoim stylem, pomysłami, techniką. Czytam wiele opowiadań. Nie które z podobną treścią, ale żadna inna autorka nie potrafi tego przedstawić tak realistycznie i dobrze jak ty. Jestem pod ogromnym wrażeniem twojego bloga i mam nadzieję, że nigdy nie przestaniesz pisać. Alb zaczniesz pisać coś nowego, równie dobrego. Chciała bym kiedyś dorównać twojemu poziomowi. :))))

    http://zgnijemy-wszyscy-razem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojejku.
    Przeczytałam wszystkie rozdziały, jedno słowo : ŚWIETNE !
    Boże jak to czytam i patrzę na te gify to mam ochotę sama rzucić się na Harolda xD
    Szybko rozdział dodawaj bo tu spłonę ! Pozdrawiam i życzę weny.
    Gorzka Czekolada.

    OdpowiedzUsuń
  28. Cześć! Nie widzę u Ciebie na blogu zakładki "spam", więc dodaję komentarz pod rozdziałem. Mam nadzieję, że nie będziesz na mnie aż tak zła. :)

    NOWE OPOWIADANIE Z 1D.
    Używki, kradzieże, bójki, imprezy, przestępstwa, to życie osiemnastoletniej Janice Belmont. Dziewczyna uważa, że życie to wieczna walka o przetrwanie. Dla niej, szczęście, miłość, wiara, zaufanie nie istnieją. Sądzi, że w jej życiu już nigdy nie wydarzy się nic dobrego. Czy się myli? Czy kiedy spotka 5 chłopaków z UK i Irlandii, jej życie się odmieni? Czy zacznie postrzegać życie inaczej niż dotychczas? Wszystkiego dowiesz się czytając [[ http://gray-abyss.blogspot.com/ ]] Na blogu pojawił się już 1 rozdział.
    Serdecznie zapraszam i przepraszam za spam, Annie. :3

    OdpowiedzUsuń
  29. Zostałaś nominowana do dwóch nagród Bloggera, więcej tutaj (pytania na samym dole) http://nie-moje-a-twoje.blogspot.com/2013/08/liebster-award-versatile-blogger-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  30. To jest genialne! *.* Odkrylam dzis twojegi bloga i sie zakochalam. Uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękny rozdział :3 Zresztą jak zawsze <3 Pozdrawiam i życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń